Tag: jak się uczyć

  • Jak korzystać ze sztucznej inteligencji do nauki, żeby naprawdę rozwijać mózg

    Jak korzystać ze sztucznej inteligencji do nauki, żeby naprawdę rozwijać mózg

    Wyobraź sobie, że chcesz zadbać o swoją sylwetkę. Chcesz schudnąć, mieć lepszą kondycję i większą sprawność, więc decydujesz się skorzystać z pomocy trenera personalnego. Trafiasz na fantastyczną osobę. Masz najlepszy plan treningowy, świetny sprzęt, idealnie dobrane ćwiczenia. Wszystko wydaje się perfekcyjne. Przychodzisz na pierwszy trening, jesteś gotowa działać, a trener mówi: „Usiądź sobie i popatrz, jak robię za ciebie cały trening”. Pokazuje ci pompki, przysiady, wykroki, muscle-upy. Ty tylko siedzisz i patrzysz.

    No i teraz pytanie: czy dzięki temu będziesz silniejsza? Czy twoje ciało stanie się sprawniejsze tylko dlatego, że ktoś inny wykonał pracę za ciebie?

    No właśnie.

    I dokładnie tak wiele osób zaczyna dziś korzystać ze sztucznej inteligencji w nauce. Nie jak z trenera, który ma pomagać coraz lepiej myśleć, rozumieć i wyciągać wnioski, ale jak z windy, która ma bez wysiłku zawieźć nas na samą górę. Problem polega na tym, że mózg działa trochę jak mięśnie. To właśnie wysiłek, analizowanie, szukanie połączeń i próba zrozumienia czegoś głębiej powodują, że tworzą się nowe połączenia neuronalne. Dzięki temu zaczynamy szybciej rozumieć, lepiej kojarzyć fakty i coraz sprawniej poruszać się po trudnych tematach. I właśnie dlatego sposób, w jaki korzystasz z AI, ma ogromne znaczenie.

    Jak w takim razie korzystać z AI w nauce?

    Sztuczna inteligencja może pomagać – ale nie zastąpi twojego mózgu


    Chcę to powiedzieć bardzo wyraźnie: nie jestem przeciwniczką sztucznej inteligencji. Wręcz przeciwnie. Tworząc Akademię Geniusza + AI, dodałam do niej kilkadziesiąt lekcji związanych właśnie z wykorzystaniem AI w nauce. Jestem absolutnie przekonana, że jeśli używamy jej mądrze, może stać się czymś fantastycznym. Może przyspieszać wiele rzeczy, które wcześniej były żmudne i męczące. Może pomagać porządkować wiedzę, tworzyć fiszki, zadawać pytania, tłumaczyć trudne zagadnienia i organizować materiał.

    Ale jest jedna rzecz, o której bardzo łatwo zapomnieć. Sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi twojej pamięci i twojego myślenia. I nie chodzi tutaj o to, że pamięć jest jakimś zakurzonym magazynem definicji i wzorów ze szkoły. Pamięć działa zupełnie inaczej. To właśnie dzięki temu, co masz zapisane w pamięci długotrwałej, jesteś w stanie rozumieć świat, wyciągać wnioski, zauważać zależności i zadawać pytania. Pamięć nie jest schowkiem. To aktywny system, który cały czas buduje sposób, w jaki myślisz. I dlatego jakość twojego myślenia zależy od tego, co masz zapisane w swojej głowie.

    Bez wiedzy nie zadasz dobrego pytania


    To bardzo ciekawy paradoks. Wiele osób mówi dziś: „Po co coś pamiętać, skoro wszystko można sprawdzić w AI?”. Tylko że żeby o coś zapytać, trzeba najpierw wiedzieć, że to istnieje. Jeśli jesteś kompletnie nowa w jakimś temacie, często nawet nie potrafisz jeszcze zadać pytania. Pewnie znasz ten moment ze szkoły albo studiów: wykładowca kończy temat i pyta, czy są jakieś pytania. Zapada cisza. Nie dlatego, że wszyscy wszystko rozumieją. Po prostu wiedza jeszcze nie zdążyła się ułożyć.

    Mózg potrzebuje pewnej bazy informacji, żeby zacząć zauważać luki, zależności i problemy. I nawet jeśli AI podałoby ci odpowiedź, bardzo często nie byłabyś jeszcze w stanie jej zrozumieć. Nasza pamięć robocza działa trochę jak mały mentalny notatnik. Mieści zaledwie kilka informacji naraz. Jeśli pojawia się za dużo nowych pojęć, definicji i terminów, bardzo szybko dochodzi do przeciążenia. Dlatego właśnie początek nauki nowej dziedziny jest najtrudniejszy. Ale później zaczyna dziać się coś pięknego: im więcej wiesz, tym łatwiej się uczysz. Nowe informacje mają się do czego „przyczepić”. Tworzy się sieć połączeń, dzięki której rozumienie staje się coraz szybsze i coraz głębsze.

    AI bardzo łatwo daje złudzenie nauki


    I tutaj dochodzimy do jednej z najważniejszych rzeczy. Sztuczna inteligencja bardzo łatwo daje nam poczucie, że się uczymy. Dostajesz świetnie napisaną odpowiedź. Wszystko wydaje się jasne, logiczne i uporządkowane. Czytasz i myślisz: „Aha, rozumiem”. Tylko że rozumienie czegoś w danym momencie nie oznacza jeszcze, że ta wiedza została zapamiętana.

    To trochę jak oglądanie filmu o robieniu salta. Patrzysz i wszystko wydaje się proste. Rozbieg, wyskok, obrót. Masz poczucie, że rozumiesz, jak to działa. Ale kiedy próbujesz zrobić salto samodzielnie, nagle okazuje się, że twoje ciało ma jeszcze kilka dodatkowych pytań. Dokładnie tak samo działa wiedza. To, że rozumiesz czyjś tok myślenia, nie oznacza jeszcze, że sama potrafisz odtworzyć ten proces. Nie oznacza, że umiesz wyjaśnić temat własnymi słowami albo wykorzystać go w praktyce. I właśnie tutaj pojawia się ogromna pułapka AI. Możesz mieć fantastyczne notatki wygenerowane przez sztuczną inteligencję, ale to nie znaczy, że w twojej głowie powstał system połączeń, który naprawdę rozumiesz.

    To bardzo podobny mechanizm do tego, o którym pisałam wcześniej w artykule o iluzji wiedzy. Bardzo często wydaje nam się, że coś umiemy tylko dlatego, że brzmi znajomo i wygląda logicznie, dopóki mamy to przed oczami. Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy próbujemy odtworzyć tę wiedzę samodzielnie.
    Możesz przeczytać o tym tutaj: „Uczysz się dużo, ale niewiele z tego zostaje? To nie jest problem z Twoją pamięcią”.

    Dług poznawczy – problem, o którym mówi się coraz częściej


    W kontekście sztucznej inteligencji coraz częściej pojawia się pojęcie długu poznawczego. Chodzi o sytuację, w której AI robi za nas rzeczy, które normalnie byłyby częścią procesu uczenia się. Streszcza książkę. Wyciąga najważniejsze informacje. Tworzy notatkę. Pisze plan. Układa argumenty. I oczywiście — to jest wygodne. Tylko że problem polega na tym, że jeśli my nie wykonujemy tej pracy samodzielnie, w naszym mózgu nie tworzą się ślady pamięciowe.

    A właśnie wtedy, kiedy analizujesz, porządkujesz informacje, próbujesz coś zrozumieć i łączysz nową wiedzę z tym, co już wiesz — wtedy naprawdę się uczysz. To trochę jak z puzzlami. Kupujesz puzzle i prosisz AI, żeby ułożyło je za ciebie. Efekt końcowy jest piękny. Tylko że ty nie nauczyłaś się niczego. Nie ćwiczyłaś wyszukiwania wzorów, kolorów, połączeń i strategii działania. I dokładnie tak samo działa mózg. Chaos, który pojawia się na początku nauki, nie jest problemem. On jest początkiem rozumienia.

    AI powinno być trenerem, a nie windą


    Dlatego najważniejsza zasada brzmi: najpierw mózg, później AI. Najpierw sama próbujesz coś rozpisać, zrozumieć, przypomnieć sobie albo wyjaśnić. Dopiero później prosisz AI o pomoc. Sztuczna inteligencja może wtedy działać jak świetny trener. Nie taki, który wyrywa ci hantle z ręki i ćwiczy za ciebie, ale taki, który pokazuje: „Tutaj popraw rękę”, „Tutaj czegoś brakuje”, „Spróbuj pomyśleć o tym inaczej”.

    To ogromna różnica.
    Zamiast prosić AI: „Zrób mi notatkę”, dużo lepiej napisać: „Sprawdź, czego brakuje w mojej notatce”.
    Gdy rozwiązujesz zadanie, nie oddawaj go od razu sztucznej inteligencji z poleceniem: „Rozwiąż to za mnie”, ale poproś: „Naprowadź mnie pytaniami”.
    A kiedy uczysz się nowego tematu, nie oczekuj gotowego wykładu, tylko spróbuj podejść do tego inaczej: „Pomóż mi samodzielnie dojść do rozwiązania”.
    I właśnie wtedy AI zaczyna naprawdę wspierać rozwój twojego mózgu.

    AI może być fantastycznym nauczycielem


    Sztuczna inteligencja ma też ogromny potencjał jako nauczyciel, szczególnie w nauce języków obcych. Jeszcze kilka lat temu byliśmy skazani na nudne podręczniki i sztuczne dialogi. Dzisiaj możesz uczyć się dokładnie na materiałach, które naprawdę cię interesują.

    Jak więc korzystać z AI w nauce języków?

    Możesz powiedzieć AI, że interesujesz się psychologią, sportem, architekturą, ogrodnictwem albo medycyną, a później poprosić o tekst dopasowany do twojego poziomu językowego i zainteresowań. Możesz prosić o synonimy, trudniejsze wersje tekstu, dodatkowe pytania i wyjaśnienia. I to jest naprawdę fantastyczne. Ale znowu — pod jednym warunkiem: AI ma wspierać twoje myślenie, a nie wyręczać cię z myślenia.

    Przyszłość będzie należała do osób, które potrafią myśleć


    Mam bardzo mocne przekonanie, że sam dostęp do AI nie będzie żadną przewagą, bo dostęp będzie miał prawie każdy. Prawdziwą przewagą stanie się to, kto potrafi myśleć głębiej, analizować informacje, wyciągać wnioski i rozumieć zależności. Eksperci będą coraz bardziej cenni właśnie dlatego, że będzie ich coraz mniej.

    Dlatego tak ważne jest, żeby nie oddawać AI całego procesu myślenia. Bo wtedy bardzo łatwo zacząć mieć poczucie, że „wszystko rozumiem”, podczas gdy tak naprawdę w głowie nie buduje się żadna trwała wiedza. Trzeba zadać sobie pytanie jak w takim razie mądrze korzystać z AI w nauce.

    Jak mądrze korzystać z AI w nauce


    Jeśli chcesz korzystać ze sztucznej inteligencji naprawdę mądrze, pamiętaj o jednej rzeczy: AI ma pomagać ci rozwijać mózg, a nie zastępować jego pracę. To ogromna różnica. I właśnie dlatego w Akademii Geniusza + AI pokazuję nie tylko narzędzia i prompty, ale przede wszystkim sposób myślenia o nauce.

    W Akademii Geniusza + AI pokazuję, jak korzystać z AI w nauce, jak wykorzystać je do lepszego zapamiętywania, tworzenia skutecznych fiszek, aktywnego przywoływania wiedzy, szybszego porządkowania informacji i budowania połączeń między tematami. Pokazuję też, jak przygotowywać się do egzaminów bez kucia i bez zarywania nocy.

    Bo technologia sama w sobie nie rozwiązuje problemu. Najważniejsze nadal pozostaje to, jak korzystasz ze swojego mózgu.

    I bardzo chcę, żebyś zapamiętała jedną rzecz: masz naprawdę fantastyczny mózg. Przyszłość będzie należała do osób, które nauczą się wykorzystywać go mądrze — razem z AI, a nie zamiast niego.

  • Dlaczego uczę się i nie pamiętam? To nie problem pamięci

    Dlaczego uczę się i nie pamiętam? To nie problem pamięci

    Pewnie też tak masz — siadasz do nauki, czytasz, słuchasz podcastów, wracasz do notatek. Robisz wszystko tak, jak „powinno się robić”. A potem mija miesiąc, patrzysz wstecz i myślisz: no tak, to było ciekawe. Ale co konkretnie z tego pamiętam? I zaczyna się takie nieprzyjemne uczucie: czytałam, słuchałam, poświęciłam czas — i po co? Dlaczego uczę się i nie pamiętam?

    To jest jeden z najbardziej frustrujących momentów w nauce. Nie dlatego, że się nie starałaś. Właśnie dlatego, że się starałaś.

    I w tym miejscu bardzo wiele osób dochodzi do tego samego wniosku: chyba po prostu mam słabą pamięć. Albo: może nauka po prostu nie jest dla mnie.

    Chcę ci powiedzieć coś ważnego: to nie jest prawda.

    Problem jest zupełnie gdzie indziej, niż myślisz


    Przez lata pracy z ludźmi — studentami, profesjonalistami, osobami, które uczą się dla siebie — widzę ten sam schemat. Ludzie, którzy mówią, że mają złą pamięć, bardzo często mają po prostu złe metody. Albo żadnych metod. I to nie jest ich wina — nikt ich tego nigdy nie nauczył.

    Wyobraź sobie taką sytuację. Czytasz artykuł o jakimś ciekawym zagadnieniu. Wszystko jest jasne, logiczne, ma sens. Masz takie poczucie: tak, rozumiem to. Zamykasz przeglądarkę i po kilku dniach ktoś cię pyta o tamten temat. I nagle… pustka. Coś tam było, ale co dokładnie? Dlaczego to działało? Jak to się nazywało?

    Dlaczego uczę się i nie pamiętam mimo nauki?

    To nie jest kwestia pamięci. To jest złudzenie, które nas wszystkich dotyczy — i które ma konkretną nazwę: iluzja wiedzy. Rozpoznajesz coś, bo to widziałaś. Ale rozpoznawanie to nie to samo, co umiejętność powiedzenia tego samodzielnie, bez podpowiedzi.

    Wyobraź sobie, że masz przed oczami mapę miasta, które dobrze znasz. Wiesz, gdzie co jest. Zamykasz mapę — i nagle nie możesz narysować tej mapy z głowy. Wszystko było znajome, kiedy na to patrzyłaś. Ale wiedzy tam nie ma.

    Iluzja wiedzy — dlaczego nam się wydaje, że umiemy, a tak naprawdę nie umiemy

    Twój mózg jest niesamowicie sprawnym filtrem. Każdego dnia dociera do niego ogromna ilość informacji — twarze mijanych osób, reklamy na billboardach, ceny w sklepie, numery rejestracyjne samochodów. Gdyby mózg próbował zapamiętać to wszystko, byłaby to katastrofa. Nie mogłabyś normalnie funkcjonować.

    Więc mózg robi coś genialnego — odrzuca to, co uznaje za nieważne. I robi to automatycznie, bez pytania cię o zdanie.

    Problem polega na tym, że dopóki nie pokażemy mózgowi, że dana informacja jest dla nas ważna — że warto ją zatrzymać — on potraktuje ją dokładnie jak billboardy mijane na ulicy. Widział, przetworzyło się, minęło. Nie dlatego, że jest leniwy. Dlatego, że działa optymalnie.

    Twój mózg działa dokładnie tak, jak powinien

    I tu jest ta ulga, którą chcę, żebyś poczuła: Twój mózg nie jest uszkodzony. On działa dokładnie tak, jak powinien działać. Jest po prostu bardzo, bardzo egoistyczny — w dobrym sensie tego słowa.

    Zatrzymuje tylko to, co uzna za ważne. To, co ma znaczenie. To, do czego wracasz. To, z czym coś łączysz.

    Jeśli dajesz mu suchy tekst, raz, bez kontekstu, bez połączeń, bez powrotu — on to wyrzuci. Nie dlatego, że jest leniwy. Dlatego, że działa optymalnie.

    Prawda jest taka, że to nie brak talentu jest tutaj problemem. To nie brak motywacji. To brak systemu, który sprawia, że mózg dostaje sygnał: ta informacja jest ważna, zatrzymaj ją.

    Jak naprawdę działa zapamiętywanie 


    Pomyśl o pamięci nie jak o szufladzie, do której wkładasz rzeczy. Pomyśl o niej jak o sieci pajęczej. Każda nowa informacja, którą przyswajasz, musi się zaczepić o coś, co już jest w tej sieci. Im więcej haczyków — czyli im więcej już wiesz na dany temat — tym łatwiej coś nowego „wisi” i nie wypada.

    Dlatego właśnie ekspertom tak łatwo się uczyć w swojej dziedzinie. Nie dlatego, że są mądrzejsi. Dlatego, że mają już dużo haczyków. Nowa wiedza ma się gdzie przyczepiać.

    I tutaj jest piękna pętla: im więcej wiesz, tym łatwiej się uczysz. A żeby zacząć tę pętlę, musisz tylko wiedzieć, jak ją uruchomić.

    Pięć rzeczy, które naprawdę pomagają mózgowi zapamiętywać


    Po pierwsze: sprawdzaj, a nie tylko czytaj.

    To jest jeden z najważniejszych przełomów, jeśli chodzi o naukę. Zamiast po raz kolejny patrzeć na notatki — zamknij je i spróbuj powiedzieć to, co pamiętasz, bez podpowiedzi. Z głowy. Na początku może być to trochę niekomfortowe, bo nagle okaże się, że dużo mniej pamiętasz niż myślałaś. I to jest dokładnie to, czego potrzebujesz. To, czego nie pamiętasz, jest cenniejsze niż to, co pamiętasz — bo pokazuje ci, nad czym faktycznie warto popracować. To właśnie nazywamy active recall, czyli aktywnym przywoływaniem wiedzy. Dzięki temu, już nigdy nie zapytasz dlaczego uczę się i nie pamiętam 😉

    Po drugie: wracaj do materiału — ale z głowy, nie z notatek.

    Powtórki mają sens tylko wtedy, gdy są aktywne. Przejrzenie notatek to bierne rozpoznawanie. Mózg jest grzeczny, kiwa głową, mówi „tak, znam to” — i nic z tego nie wynika. Prawdziwa powtórka to próba przypomnienia sobie czegoś, zanim zajrzysz do źródła. Wtedy mózg dostaje sygnał: ta informacja jest potrzebna. I zaczyna ją trzymać.

    Po trzecie: łącz nowe z tym, co już wiesz.

    Kiedy uczysz się czegoś nowego, zadaj sobie pytanie: z czym mi się to kojarzy? Co mi to przypomina? Gdzie już coś podobnego widziałam? Im więcej połączeń stworzysz, tym trwalej ta wiedza zostanie. Wiedza to klocki LEGO — nie wystarczy je mieć, trzeba je połączyć w coś, co stoi.

    Po czwarte: mózg zapamiętuje obrazy, nie słowa.

    Kiedy słyszysz słowo „truskawka”, w głowie pojawia ci się obraz. Kiedy słyszysz abstrakcyjne pojęcie — nic się nie pojawia. Dlatego tak trudno zapamiętać suche definicje. Jeśli chcesz, żeby coś zostało — zamień to na obraz, historię, metaforę. Ktoś mi kiedyś powiedział, że pamięć krótkotrwała to taki „żółty notes na biurku” — mieści mało, szybko się zapełnia, i trzeba szybko przepisać ważne rzeczy do szuflady. To proste zdanie — i od razu wiem, o co chodzi.

    Po piąte: sen to nie jest strata czasu — to jest przetwarzanie.

    W czasie snu mózg dosłownie „segreguje” to, czego się uczyłaś w ciągu dnia. Odkłada ważne rzeczy, wyrzuca zbędne. Jeśli uczysz się do późna kosztem snu, dajesz mózgowi materiał, który nigdy nie trafi do magazynu długoterminowego. To tak, jakbyś pisała coś ważnego na kartce i wyrzucała ją przed pójściem spać.

    Dlaczego to ważniejsze niż myślisz — i to nie tylko ze względu na egzaminy


    Jest coś, o czym rzadko się mówi w kontekście nauki, a co uważam za absolutnie kluczowe.

    Jakość naszego myślenia zależy od tego, co mamy w głowie. Nie od tego, co mamy pod ręką w telefonie. Nie od tego, co możemy sprawdzić w Google. Od tego, co jest zakodowane w naszej pamięci długoterminowej.

    To dlatego dwie osoby patrzące na ten sam problem widzą zupełnie co innego. Jedna ma więcej haczyków w sieci pajęczej — i dlatego zobaczy więcej możliwości, więcej powiązań, więcej rozwiązań. Kreatywność to nie jest magiczny talent. Kreatywność to łączenie wiedzy, którą masz. Nie możesz połączyć czegoś, czego nie masz.

    I jest jeszcze jedna rzecz, o której warto powiedzieć wprost: im mniej wiemy o jakimś temacie, tym łatwiej nas w tym temacie oszukać. Im więcej wiemy, tym lepiej rozumiemy, jakich pytań nie zadaliśmy. Wiedza to nie tylko użyteczność — to też ochrona.

    Dobra wiadomość: masz dobry mózg. Po prostu nikt nie pokazał Ci, jak go używać.


    I właśnie dlatego powstała Akademia Geniusza + AI.

    To najbardziej kompleksowy program o efektywnej nauce, jaki stworzyłam. Krok po kroku prowadzi Cię przez siedem obszarów, które razem budują prawdziwy system uczenia się: koncentrację, czytanie, notowanie, zapamiętywanie, zarządzanie wiedzą, higienę umysłu i wykorzystanie AI w nauce.

    Nie chodzi o to, żebyś uczyła się więcej. Chodzi o to, żebyś zaczęła uczyć się tak, żeby to zostało.

    W Akademii znajdziesz konkretne lekcje poświęcone temu, o czym czytałaś wyżej: jak pracować z active recall, jak budować system powtórek opartych na krzywej zapominania, jak tworzyć fiszki, które pomagają zapamiętywać na długo — a nie tylko na chwilę. A oprócz tego ponad 100 innych lekcji, które pokazują, jak naprawdę korzystać z potencjału swojego mózgu.

    Nie musisz być bardziej zdolna. Nie musisz mieć więcej czasu. Potrzebujesz tylko odpowiedniego systemu.

    Na koniec — to, co chcę, żebyś zabrała z tego artykułu


    Nie masz złej pamięci. Masz mózg, który działa tak, jak powinien — i który czeka na odpowiednie warunki, żeby zacząć zatrzymywać to, co ważne.

    Jeśli przez lata czułaś, że nauka jest dla Ciebie trudna, że za mało pamiętasz, że inni jakoś sobie radzą, a Ty nie — to naprawdę nie jest Twoja wina. Nikt Cię tego nie nauczył. Szkoła uczyła treści, ale nie uczyła, jak się uczyć.

    Najlepszy moment na zmianę był dawno temu. Drugi najlepszy moment jest teraz.

    Do zobaczenia w Akademii Geniusza + AI!

    Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak się uczysz i co u Ciebie działa, możesz zrobić ten krótki quiz o stylu uczenia się.

  • „UCZĘ SIĘ, A NIE UMIEM” –  7 POWODÓW

    „UCZĘ SIĘ, A NIE UMIEM” – 7 POWODÓW

    Kawa za kawą, walczysz z czasem, nerwowo pochłaniasz informacje, żeby zdążyć przed… egzaminem. Powtarzasz jak mantrę słówka, a nadal nie znasz języka? Uczysz się, ale nie zapamiętujesz? Eksperci  przedstawiają możliwości Twojego umysłu jak rozpędzone ferrari, a Ty czujesz się jakbyś miał w garażu malucha, a na dodatek nie wiesz jak go uruchomić? Nie chcę Cię martwić, ale popełniasz kardynalne błędy i bezmyślnie powielasz schemat „zakuć, zdać, zapomnieć”… Daj mi kilka minut, a pokażę Ci 7 sposobów, dzięki którym zaczniesz zapamiętywać na długo!

    Monika uczy się do egzaminu już 3 noc i jak na razie wszystko jej się tylko myli. Grzesiek kolejny raz powtarza słówka z angielskiego i wciąż nie może ich zapamiętać. Bartek oblał test w pracy a Asia już drugi raz podchodzi do egzaminu na radcę prawnego… A Ty masz czasami problem z tym, aby nauczyć się czegoś raz na długi czas?

    Mimo, że naukowcy wciąż przekonują nas do tego że nasze mózgi są super, hiper, ultra efektywne to jednak większość z nas traktuje to jak bajkę o jednorożcu. Może to i prawda, ale ja nigdy tego nie widziałem. No bo przecież zapominam, nudzę się podczas nauki, nie mogę się skoncentrować, nie rozumiem albo czuję że… nauka mnie boli. Tak więc naukowcy na pewno studiują specjalne mózgi a kiedy zbadaliby mój doszliby do zupełnie innych wniosków.

    Odpowiedź jest jednak inna– jesteś rycerzem, który zupełnie nie zna się na obsłudze swojego wspaniałego miecza i polega w kolejnych walkach wierząc że miecz jest tępy… No dobrze, skoro wstęp mamy już za sobą możemy teraz zastanowić się nad Twoimi słabymi punktami w przygotowaniu do walki, którą staczasz o serce… przepraszam to nie ta bajka. W walce o piękną ocenę, oczywiście ?

    Grzech numer jeden: 

    złe nastawienie. Myślisz, że nie potrafisz, więc nawet nie zaczynasz a jak zaczniesz to się momentalnie zniechęcasz. Twierdzisz, że jakiekolwiek wcześniejsze porażki świadczą o tępym… niech będzie mieczu. A nie o tym, że nie wiesz jak się nim posługiwać. Nie tędy droga mój Wojowniku. Jeśli nie widzisz efektów w tym jak się obecnie uczysz, to szukaj innej taktyki walki.

    Bez sensu, abyś obrażał się na miecz że nie działa skoro nie trzymasz go za rękojeść. Musisz wiedzieć, jeszcze jedną rzecz. Jeśli cały czas wmawiasz sobie sam, lub ktoś życzliwy robi to za Ciebie. że jesteś głupi i nie potrafisz to wiedz, że jesteś niemądry tylko dlatego, że w to wierzysz. Twój mózg jest zaprogramowany na naukę jak na nic innego na świecie i jeśli czegoś nie pamiętasz to tyko dlatego, że źle nim władasz.

    Grzech numer dwa: 

    nie skupiasz się. Słuchasz muzyki, oglądasz telewizor, odpisujesz na wiadomości, lajkujesz fotki znajomym i szukasz nowej zdobyczy na ali express. Wierzysz, że dokładnie w tym samym czasie w jakiś magiczny sposób wiedza zapisze się trwale w Twoim mózgu i pozostanie tam nienaruszona. Wojowniku, zapomniałeś o najważniejszej lekcji sztuk walki- koncentracja. Bez niej nie przetwarzasz odpowiednio informacji. Nie jesteś wyczulony na błędy i nie rozumiesz tego na co patrzysz przez co wpada to do mózgu oczami i nie szuka żadnego ośrodka odpowiedzialnego za zapis informacji w przyszłości. Więcej na ten temat dowiesz się z odcinka o koncentracji uwagi: (http://www.dorotafilipiuk.pl/blog/article/45)

    Grzech numer trzy:

    nie przetwarzasz informacji. Patrzysz ale nie widzisz. Czytasz ale sobie nie wyobrażasz. Pamiętaj, że tak jak miecz aby działał musi być wzięty do ręki tak i Twój mózg, aby coś zapamiętał musi to widzieć! Bez względu na to czy uczysz się dat, numerów telefonów czy języków obcych jeśli nie widzisz schematów, powiązań, skojarzeń i obrazu to prawdopodobieństwo tego, że nauczysz się tych informacji jest takie jak tego, że leżąc na ziemi, i wymachując mieczem na boki staniesz się genialnym wojownikiem. Więcej na ten temat mówiłam w odcinku o najważniejszej zasadzie nauki: http://www.dorotafilipiuk.pl/blog/article/36

    Uwaga! Pamiętaj, że kucie to obelga dla Twojego mózgu tak jak machanie mieczem na oślep i myślenie, że się walczy.

    Grzech numer cztery:

     nie jesteś przygotowany. Nawet najsprawniejszy wojownik jeśli nie zje nie będzie miał sił do walki. Podobnie Twój mózg- musi nie tylko otrzymać glukozę ale i wodę, aby Twoje komórki nerwowe stwierdziły, że chce im się pracować. Pamiętaj o tym, aby wywietrzyć pokój, nie uczyć się z pustym żołądkiem i cały czas nawadniać wodą swój organizm podczas nauki co jest niebywale ważne w efektywnym zapamiętywaniu informacji.

    Grzech numer pięć:

    nie robisz przerw. Nawet najlepszy mistrz kung-fu po 5 godzinach walki nie jest już tak szybki, celny i silny jak na początku. Dlatego jeśli zasiadasz do nauki rano a kończysz ją wieczorem, to wiedz że tylko Ci się wydaje że tak długo się uczyłeś. W tym czasie Twój mózg wielokrotnie zabierał Cię w podróże międzyplanetarne w Twojej wyobraźni. Planował misję ocalenia dżungli na Saharze. Zastanawiał się czy zielone pantofle to najlepszy wybór na wyjście do biedronki po zakupy. Zamiast oszukiwać siebie, ucz się maksymalnie 1,5 godziny po czym zrób przerwę dla swojego mózgu zabierając go na 10 minutowy spacer czy na sprzątania.

    Jeżeli interesuje Cię ta tematyka, koniecznie przeczytaj wpis: “JAK BYĆ SILNYM PSYCHICZNIE – UNIKAJ 12 RZECZY”

    Grzech numer sześć: 

    nie widzisz, aby było Ci to przydatne. Jeśli masz się zmotywować do zabijania smoków za którymi wręcz przepadasz to domyślam się, że nic z tym nie zrobisz. Podobnie jak z nauką rzeczy, które wydają Ci się nie przydatne. Musisz wiedzieć, że nasz mózg jest strasznym egoistą. Zapamiętuje to co uważa, że przyda Ci się aby przetrwać, wszystko to co Cię interesuje i wzbudza Twoje emocje. To dlatego, jeśli interesujesz się siatkówką, kiedy usłyszysz wynik meczu na przystanku autobusowym nie musisz sobie go tysiąc razy powtarzać, żeby go zapamiętać. Trik polega na tym, że każdą informację możesz zamienić na taką, aby Twój mózg się w niej zakochał. W dodatku stwierdził, że chce z nią spędzić resztę życia. A do tego już przydadzą Ci się mnemotechniki, które działają jak eliksir miłości. Wiążąc węzłem małżeńskim neurony z informacjami.

    Grzech numer siedem: 

    nie powtarzasz od razu. Jak Ci się wydaje, jeśli podczas treningu super wojownika udałoby Ci się jeden raz wykonać dobry cios, to czy Twój mistrz powiedziałby Ci, że masz iść do domu, czy powtórz ten ruch jeszcze raz, aby go utrwalić? Tak, tak, powtórka jest świetna, szczególnie wtedy kiedy jest OD RAZU. Kończysz czytać rozdział książki- przejrzyj go szybko jeszcze raz. Skończyłeś notować jakieś informacje, przejrzyj swoje notatki zanim zamkniesz zeszyt. Wychodzisz z wykładu– zrób w głowie szybkie podsumowanie itd. Jeśli tego nie robisz, większość informacji ulotni się z Twojego mózgu w ciągu 24 godzin…

    To tylko 7 grzechów w nauce, które powodują, że zamiast uczyć się szybko i efektywnie, nabierasz przekonania, że coś Twój mózg Cię nie lubi.

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

  • 4 PODSTAWY EFEKTYWNEJ NAUKI

    Chodzisz na szkolenia, czytasz książki, robisz kursy e-learningowe? Świetnie, że należysz do elitarnego grona osób, które inwestują w rozwój osobisty. Zastanawiałeś się czego potrzeba Ci do pełni sukcesu? Co jest kluczem do efektywnej zamiany wiedzy w praktyczne umiejętności? Jakie są podstawy efektywnej nauki? Bez tych informacji rozwój osobisty nie ma sensu, obejrzyj materiał i dowiedz się jak czerpać korzyści ze zdobytej wiedzy.

    Domyślam się, że skoro oglądasz ten film, jesteś osobą która wie, że najlepszą przepustką do lepszego życia jest zdobywanie wiedzy i umiejętności. Zapewne wiesz jak ważny jest rozwój osobisty i ciągła nauka oraz to, że zmiana jest wpisana w nasze życie. Jeśli to wszystko wiesz na pewno jesteś osobą która czyta książki, szuka wiedzy na YT, chodzi na kursy i szkolenia, sięga po e-learningowe sposoby przyswajania wiedzy lub ma swojego mentora.

    Jeśli robisz choć jedną z wymienionych wyżej rzeczy to…

    Gratuluję Ci, że należysz do wciąż małej grupy ludzi inwestujących w siebie. Jest tylko jedno małe ale… Ile % tej wiedzy wykorzystujesz w praktyce? Przykładowo: czytasz książki i zdobywasz wiedzę na temat tego jak lepiej komunikować się z innymi ludżmi, jak mówić rzeczy, których nie chcieliby usłyszeć i jak rozwiązywać konflikty- czy po zdobyciu tej wiedzy Twoje relacje z innymi rzeczywiście są dużo lepsze?

    ,,Ludzie są jak dziurawe dętki”– powiedział mi kiedyś mój autorytet w dziedzinie psychologii, kiedy zaczynałam swoją pracę jako trener biznesowy. ,,Przychodzą na szkolenia, są zachwyceni, mają ogrom inspiracji, po czym wracają do domu i po tygodniu od nowa robią to samo w ten sam, mało efektywny sposób. Powietrze które w nich wdmuchałaś uleci tak jak z pękniętej dętki”.

    I wtedy zaczełam zastanawiać się nad sobą- ile wiedzy wdrażam po przeczytaniu znakomitej książki, zakończeniu genialnego szkolenia czy otrzymaniu rewelacyjnej rady od innej osoby. Jak to się dzieje, że mimo tego, że możemy zmienić nasze życie na lepsze, dostajemy gotowe wskazówki to i tak z nich nie korzystamy?

    Powodów może być kilka:

    Eustachy kilka dobrych weekendów spędził na czytaniu książek sprzedażowych. Już miał wizje jak sprzedaje piach na pustyni i jest milionerem. Ha! Teraz żadny klient mi się nie oprze- te sposoby muszą działać! Miał cały plan, wiedział co krok po kroku powiedzieć…jednak podczas pierwszego kontaktu z klientem zupełnie stracił kolejność i zamiast sprzedaż otworzyć, z pięknym uśmiechem powiedział klientowi ,,do widzenia”. Jak to się mogło stać?!

    A tak to, że w sytuacji stresu nasz umysł korzysta z tego co dobrze zna, co ma świetnie utrwalone i co może zrobić bez większego zastanowienia.

    Aby walczyć z tą pułapką, możesz zrobić dwie rzeczy: albo rewelacyjnie wyćwiczysz poznane umiejętności ,,na sucho w domu”, w swojej wyobraźni czy ze znajomymi, albo nauczysz się panować nad swoim stresem tak, aby Cię nie paraliżował a motywował do działania. Stres nigdy bowiem nie zależy od zewnętrznej sytuacji a od naszych wewnętrznych interpretacji rzeczywistości.

    4 PODSTAWY EFEKTYWNEJ NAUKI

    Matylda nauczyła się wszystkich zasad szybkiego zapamiętywania, efektywnego notowania. Już miała przystąpić do nauki do egzaminu kiedy zorientowała się, że nie ma pojęcia jak wykorzystać podane techniki w praktyce. Nie umiała przełożyć książkowych rad na swoje własne podwórko, próbowała je wykorzystać według własnego mniemania ale nie dawało to rezultatów, więc stwierdziła że techniki nauki są głupie i szkoda na nie tracić czasu.

    Musiałam podać ten przykład bo widzę jak wiele osób kojarzy różnego rodzaju mnemotechniki. Zupełnie jednak nie ma pojęcia jak je wykorzystać w praktyce lub stara się z nich korzystać, ale błędnie. Podobny efekt można zauważyć np. na siłowniach. Wiele osób po przeczytaniu poradnika ,,jak zbudować bica” niekoniecznie najlepiej korzysta ze zdobytej wiedzy.

     Jak wyrwać się z pułapki ,,jak to zrobić w praktyce”? Szukaj osób, które mają daną umiejętność lepiej opanowaną niż Ty i zapytaj ich o radę, poproś o ocenę Twoich umiejętności. Ucz się też od praktyków i pasjonatów a podczas nauki zawsze wyobrażaj sobie jak skorzystasz z podanej wiedzy. Wiele możesz nauczyć się też samemu próbując wykorzystywać wiedzę w praktyce, chociaż jest to dłuższa droga.

    Praktyczna wiedza

    Karolina 5 lat przykładała się na studiach do nauki. Miała same 5 w indeksie i chodziła na wszystkie wykłady. Czy to oznacza, że Karolina jest już specjalistą w dziedzinie w której się uczyła? Poradzi sobie z trudnymi sytuacjami w firmie i będzie umiała wykorzystać w praktyce tą wiedzę? Jestem pewna, że znasz odpowiedź na to pytanie. To, że się uczymy nie oznacza, że robimy to dobrze. Obecnie system edukacji bardziej przygotowuje nas do bycia wykładowcą na uczelni niż do… życia.

     Jeśli chcesz poradzić sobie z tą pułapką zawsze kiedy zdobyć praktyczną wiedzę dowiedz się w jaki sposób możez to zrobić najlepiej. Więcej na ten temat mówiłam w innym filmie (kliknij i obejrzyj film). Kiedy już trafiłeś na czysto teoretyczną wiedzę pytaj się jak mógłbyś ją wykorzystać w praktyce? Po co miałbyś przekazać te informacje przybyszowi z obcej planety? Jaki miałby z niej pożytek? Zastanawiaj się jak dzięki tej wiedzy możesz zmienić swoje lub czyjeś życie.

    Jeżeli interesuje Cię ta tematyka, koniecznie przeczytaj wpis: “JAK BYĆ SILNYM PSYCHICZNIE – UNIKAJ 12 RZECZY”

    Stare nawyki

    Zenek nie przepadał za porządkiem. Co tu dużo mówić- był bałaganiarzem. Co prawda śmieci same nie wychodziły mu z domu, ale nigdy jakoś nie widział potrzeby odkładania rzeczy na miejsce, czy sprzątania po sobie. Pewnego razu jednak poszedł na szkolenie na temat efektywności i zrozumiał, że całe życie żył w błędzie. Porządek jednak jest cool i nie warto tracić czasu na szukanie zagubionych rzeczy.

    I o ile świadomie wiedział, że nie chce już bawić się w grę ,,ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”, jego mózg był innego zdania. Nadal musiał przeszukiwać wszystkie kieszenie i teczki aby odnaleźć klucze, które postanowił wieszać przy drzwiach, nadal szukał faktur, które przecież miał wkładać do specjalnej szufladki. ,,Jak to jest możliwe? Przecież ja naprawdę chcę to zmienić, wiem jak i mam ogromną motywację! Dlaczego nie potrafię tego zmienić?!”

    No właśnie nie za bardzo wie jak- stare nawyki Zenka nie znikną same z siebie. Umiejętność nie tyko pozbywania się nawyków, które rujnują nam życie ale również wdrażania tych, które odmieniłyby je na lepsze jest jedną z podstawowych zasad wykorzystywania zdobytej wiedzy. Dzięki zdobyciu tej wiedzy nie tylko będziesz mógł zapomnieć o motywowaniu się do działania, przypominaniu sobie o zrobieniu danej czynności, ale też maksymalnie szybko możesz wdrożyć umiejętności, których się uczysz. Jest to niebywale drogocenna wiedza. Wykorzystasz te 4 podstawy efektywnej nauki?

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

    Czy już wiesz, jakie są cztery podstawy efektywnej nauki? ?

  • JAK UCZYĆ SIĘ EFEKTYWNIE? ĆWICZENIA!

    Czy  masz świadomość, że żeby coś zapamiętać wcale nie trzeba poświęcić wielu godzin?
    Wystarczy uczyć się efektywnie!

    Jesteś ciekawy czego o naszej PAMIĘCI możemy nauczyć się od specjalistów od reklamy i aplikacji? Od dzieciństwa czegoś się uczymy, jednak wielu z nas nie wie JAK robić to DOBRZE. Poznaj swój UMYSŁ – obejrzyj filmik i dowiedz się jak w praktyce wykorzystać jego potencjał i wiedzę w EFEKTYWNEJ NAUCE! Jeśli chcesz szybko zapamiętywać, szybko się uczyć i mieć większe skupienie podczas nauki musisz pamiętać o kardynalnej zasadzie efektywnego przyswajania wiedzy. Jaka to zasada? Koniecznie sprawdź ją na sobie podczas małych eksperymentów na tym nagraniu. 

    No dobrze, więc jak uczyć się efektywnie?

    Pierwszą, najważniejszą i najbardziej skuteczną metodą uczenia się, która nie tylko pomoże Ci lepiej rozumieć to czego się uczysz ale również zapamiętać to na długi czas jest… zresztą, doświadcz tego sam podczas prostego eksperymentu:

    Kiedy usłyszysz słowo słodycze, to co widzisz teraz w swojej głowie? Pyszne ciastka, cukierki, czekoladę a może wiele rodzajów słodyczy na raz? Gdzie je widzisz: na talerzu, w przestrzeni, sklepie, swojej lodówce a może już w ustach? Domyślam się, że Twoje wyobrażenie słowa ,,słodycze” było barwne, a może nawet poczułeś ich smak lub zapach? Najprawdopodobniej w Twojej głowie nie pojawiło się słowo ,,słodycze” zapisane literami a konkretny obraz.

    ciastko pokazuje jak kojarzyć obraz z informacją, żeby uczyć się efektywnie

    To co właśnie eksperymentalnie sprawdziłęś to fakt, że Twój mózg myśli obrazami. Zobacz, że kiedy myślisz w Twojej głowie nie pojawiają się żadne zdania, nie ma interpunkcji, ortografii czy zdań złożonych. Kiedy myślisz, świadomie lub nieświadomie, oglądasz film w swojej głowie który jest językiem Twojego umysłu. Nie przekonany?

    To odpowiedz sobie na pytanie: wolisz otrzymać na kilka minut opis pewnego obrazka, czy wolisz ten obrazek zobaczyć na 5 sekund? Jak Ci się wydaje, który z tych przekazów będzie bardziej obiektywny, szybszy i lepiej zapadnie Ci w pamięć? 

    Ale ja się do tego nie nadaję…

    Jeśli nie ufasz sobie, to zaufaj specjalistom od reklamy i…aplikacji. Czy wolisz, aby w Twoim telefonie znikneły ikonki, czy raczej napisy pod ikonkami? Odczytywanie obrazu jest zdecydowanie szybsze, łatwiejsze, bardziej obiektywne i niesie ze sobą większą dawkę informacji. Dlatego też posługujemy się znakami drogowymi, ikonkami w programach komputerowych, po to każda marka ma swoje logo a my uwielbiamy uzupełniać tekst pisany dodatkowymi emotkami. Jakie ma to znaczenie podczas Twojej efektywniej nauki, bez względu na to czy uczysz się języka obcego, dietetyki, prawa, biologii czy fizyki kwantowej?

    Zróbmy drugi eksperyment:

    Kiedyś poproszę Cię o to abyś wyobraził sobie inteligencję to co widzisz? Domyślam się że mogłeś zobaczyć żarówkę, mózg, Einstaina, książkę a może nawet siebie. Bez względu na to co zobaczyłeś, możesz zaobserwować, że Twój mózg chce zobaczyć, nawet słowo abstrakcyjne, które tak naprawdę nie jest do zobaczenia w realnej rzeczywistości!

    A kiedy powiem Ci słowo ,,siedem” to co widzisz? Domyślam się, że w Twojej głowie pojawiła się cyfra 7, najprawdopodobniej na białym tle. Nie jest to żaden konkretny obraz a symbol. Właśnie z tego powodu zdecydowana większość ludzi ma problem z zapamiętywaniem kodów, pinów, numerów telefonów, dat i wielu innych informacji liczbowych. 

    Doświadczenie, które właśnie zrobiłeś ma ogromne znaczenie dla Twojego przyswajania wiedzy!

    Zapewne zgodzisz się ze mną, że najtrudniejszymi przedmiotami w szkole są zajęcia z przedmiotów ścisłych. Dlaczego tak się dzieje? Między innymi dlatego, że są to przedmioty które bardzo często nie posługują się obrazem a liczbami i abstrakcją takimi jak energia kinetyczna czy całki. Czy to jednak oznacza, że nic nie możesz z tym zrobić. Absolutnie nie!

    Twój mózg jak widzisz i tak genialnie radzi sobie na co dzień, jednak możesz mu w znacznym stopniu pomouc w zapamiętywaniu informacji.

    Oto co możesz zrobić:

    • kiedy uczysz się o konkretnej rzeczy koniecznie sprawdż jak wygląda- grafika Google powinna stać się od dzisiaj Twoim przyjacielem! 
    • Jeśli uczysz się o rzeczach abstrakcyjnych staraj się je zobaczyć, do czegoś porównać, wymyślić im jakiś obraz np. stres to para uchodząca z uszu 
    • kiedy notujesz zawsze staraj się dodatkowo coś narysować– nawet najbrzydszy rysunek jest lepszy niż tysiąc słów – bezpłatne, rysowane notatki z języka angielskiego znajdziesz tutaj: http://www.dorotafilipiuk.pl/freematerials 

    Jako trener technik efektywnej nauki bardzo polecam Ci sięgnięcie po najbardziej efektywne narzędzie notowania czyli MM. 

    TUTAJ znajdziesz interaktywny kurs notowania wraz z 30-dniowym treningiem myślenia wizualnego, dzięki czemu opanujesz sztukę ich tworzenia do perfekcji. 

    Mam nadzieję, że ta wiedza w znacznym stopniu ułatwi Ci życie. Jak zawsze zapraszam Cię do subskrybowania tego kanału, zajrzenia na mojego fanpaga i komentowania.

     Do zobaczenia w krótce!

    Jeżeli interesuje Cię ta tematyka, przeczytaj wpis: „JAK POKAZAĆ SIĘ Z DOBREJ STRONY?”

    „Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.„

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

    Czy już wiesz, jak uczyć się efektywnie? 🙂