Blog

  • DLACZEGO MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ?

    DLACZEGO MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ?


    ,,MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ!”

    Wszystkiego najlepszego i spełnienia wszystkich marzeń”- słyszymy kilka razy do roku podczas składania życzeń. I co? I setny raz to słyszę a wymarzonej podróży jej jak nie było tak nie ma! Nie ma też lepszej pracy, ogródka i nowego mebla w domu.




    Marzenia się nie spełniają…za to MY MOŻEMY JE SPEŁNIAĆ!


    Znakomita ilość ludzi nie wierzy we wróżki czy czary, za to jest przekonana, że nie robiąc nic, wyjedzie w wymarzoną podróż, umebluje mieszkanie czy dostanie do ręki kluczyki do ukochanego auta.

    Mam nadzieję, że TY zdajesz sobie sprawę, że to właśnie TY jesteś odpowiedzialny za swój los. Domyślam się, że interesujesz się rozwojem osobistym, słuchasz mówców motywacyjnych i chcesz zmian.

    Jedyne więc na co musisz sobie odpowiedzieć to dlaczego jeszcze nie spełniasz swoich marzeń?



    STREFA KOMFORTU A SPEŁNIANIE MARZEŃ


    Żadne dobre szkolenie na temat zmian, nie mogło by się odbyć bez stwierdzenia: „Ponieważ siedzisz w swojej strefie komfortu…”, „strefa komfortu to wróg numer jeden by spełniać swoje marzenia”.

    Tymczasem to właśnie w tej strefie są wszelkie Twoje zasoby, umiejętności, wiedza, nawyki na których możesz bazować i z których możesz korzystać realizując swoje zamierzenia.

    Oczywiście aby mieć coś czego nie masz, trzeba zrobić coś czego nie robisz – czyli z tej strefy wyjść. Zastanówmy się jednak czemu z takim oporem podchodzimy do jej opuszczenia.



    STRACH PRZED NIEZNANYM

    Wyobraź sobie, że Twoja strefa komfortu to wysepka na ocenie, na której masz swoje palemki, hamaczek. Jest Ci dobrze i bezpiecznie. Dookoła pływają jednak piękne żaglowce, które obserwujesz z zachwytem. Marzysz o tym aby kiedyś popłynąć na którymś z nich. To właśnie Twoje marzenie. Piękne. Nieskazitelne. Ale oddalone od Ciebie. Wiesz, że mógłbyś dopłynąć do tej łodzi i spełnić swoje marzenie, ale… No właśnie! Musiałbyś opuścić swoją bezpieczną wysepkę.


    Dlaczego tego nie robisz?

    Bo przecież w ocenie są rekiny! Mogą Cię pożreć! Ocean jest bardzo niebezpieczny. Cały czas coś tylko czai się aby zrobić Ci krzywdę.

    Jak widzisz przekonanie, że cały czas gdzieś czyha niebezpieczeństwo, że poniesiesz porażkę, że sobie nie poradzisz, powoduje, że pozostajesz na swojej wyspie.

    W tym samym czasie ktoś inny ma inne przekonania i opuszcza swoją strefę komfortu wierząc, że ocean jest pełen możliwości, a poza rekinami są delfiny, które mogą mu pomóc.


    Jak się okazuje, strach przed nieznanym paraliżuje nas przed działaniem i jest to zupełnie NORMALNE.

    Nasze mózgi są tak zaprojektowane, że duże zmiany uruchamiają w nas mechanizm walcz lub uciekaj. Problem tylko w tym, że nie rozróżniają tego co tak naprawdę im zagraża, od tego co sobie wyobrazimy. A przecież zdecydowana większość najgorszych scenariuszy nigdy się nie spełni.



    STRACH PRZED UTRATĄ


    Wróćmy do naszej wyspy. Poza strachem przed nieznanym oceanem możesz zostać na wyspie bo boisz się jej stracić.

    Gdybym chciała zagrać z Tobą w kości i mógłbyś zarobić 200 złotych jeśli wygrasz i stracić 200 złotych jeśli przegrasz, to jak Ci się wydaje? Jakie emocje byłyby silniejsze? Strach przed stratą? Czy podekscytowanie z możliwości zarobku? Jak się okazuje, większość ludzi bardziej boi się, że utraci to co już ma.

    Podobnie jest z opuszczeniem wyspy, którą już mamy. Boimy się, że zmiana przyniesie stratę obecnego stanu. Boimy się, ze będziemy mieli gorzej niż mamy. Zamiast myśleć o zmianach na lepsze, o możliwościach i szansach rozwoju, zbyt często koncentrujemy się tylko na ponoszonym ryzyku.

    Poza strachem przed tym co nieznane i strachem przed tym, że utracimy coś co już mamy, dochodzi do tego jeszcze jedna rzecz. Nie opuszamy swojej strefy komfortu ponieważ często nie wiemy jak to zrobić.



    JAK OPUŚCIĆ „MAGICZNĄ” STREFĘ KOMFORTU TAK BY SPEŁNIAĆ MARZENIA?


    • Zdając sobie sprawę z tego, czego konkretnie się boisz. Spisz to na liście i do każdej z tych rzeczy wymyśl przynajmniej kilka rozwiązań. Jeśli pojawią się jakieś problemy, będziesz mieć gotowy plan działania.
    • Zastanów się również czy Twoje przekonania Ci służą. Co myślisz o sobie? A co o świecie? Jak myślisz o swoich możliwościach? Czy Twoje przekonania pomagają Ci się zmienić? Zastanów się nad tym czy traktujesz zmiany jako szansę i możliwości, czy bardziej jako stratę.

    Myślenie o możliwościach i rozwiązaniach, a także przekonanie, że to właśnie TY jesteś odpowiedzialny za to w jaki sposób będzie wyglądał Twój los, może pomóc Ci w tym by zacząć spełniać swoje marzenia!

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“
    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

    Czy już wiesz jak spełniać swoje marzenia?

    Jeśli chcesz dowiedzieć zobacz jak korzystać z narzędzie wizualizacji by marzenia faktycznie się spełniły!

  • MOTYWACJA – 3 NAJWIĘKSZE MITY

    MOTYWACJA – 3 NAJWIĘKSZE MITY

    Czy wiesz jak wygląda Twoja motywacja?

    Wizualizacja, chęci, pozytywne myślenie – to zapewni Ci motywację bez granic. Dzięki temu osiągniesz wybrany cel, bo przecież ,,gdyby tak Ci się chciało, jak Ci się nie chcę” wszystko byłoby łatwiejsze. Czy aby na pewno? Niekoniecznie jest tak jak myślisz. Sprawdź i nie wpadaj w pułapki jakie ma na nas motywacja.





    PO PIERWSZE



    Wyobraźmy sobie, że chcesz założyć własny biznes, gdyż szczerze nie znosisz swojej pracy na etacie. Wstajesz więc rano w poniedziałek, podchodzisz do lustra i mówisz magiczne zdanie: „Gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce… niech moja motywacja się pojawi!”. I nagle, jak za dotknięciem magicznej różdżki Ci się chce! Bardzo chcesz założyć swoją firmę, tak bardzo, że rzucasz swoją dotychczasową pracę na etacie. Wszystkim opowiadasz o tym, a chęci aż Cię rozpierają.


    Jednak tutaj magiczne zaklęcie traci swoją moc. To pułapka numer jednej, która dotyczy naszej wiary, że same chęci zapewnią nam sukces. Tak jednak nie jest. Jeśli nie wiesz co zrobić dalej, jakie działania doprowadzą Cię do Twojego celu, jak to zaplanować w czasie, to swojego celu prawdopodobnie nie osiągniesz.


    Chęci to ZDECYDOWANIE ZA MAŁO aby zacząć działać.


    Jeśli chcesz założyć własny biznes, to znajdź osoby, które już to robią i odnoszą sukcesy. Następnie przygotuj dobry plan i po prostu zacznij działać.




    PO DRUGIE



    A co z pozytywnym myśleniem? Przecież większość mówców motywacyjnych ciągle przypomina: „Pozytywne nastawienie to podstawa!” „Jesteś zwycięzcą!” „Możesz wszystko!”. To właśnie chcemy słyszeć. Nie musimy się trudzić, wysiłek jest zbędny. Lepiej siedź i myśl bo to przyciągnie najlepsze okazje.


    Mam nadzieję, że widzisz w tym kolejną pułapkę, w którą zaciąga nas motywacja. Nie tylko dlatego, że możesz przyciągnąć coś za dużego, ale przede wszystkim dlatego, że POZYTYWNE MYŚLENIE ≠  BRAK WYSIŁKU.


    Myślenie pozytywne warto rozgraniczyć na aktywne i bierne.


    Myślenie pozytywne bierne to takie kiedy myślę sobie: „Wszystko będzie dobrze, wszystko się ułoży”…i nic nie robię. Czekam aż los załatwi za mnie sprawę. Bo przecież firmy zakładają się same. Prace same się zmieniają a kluczyki do wymarzonego mieszkania same się pojawią w mojej kieszeni.


    Aktywne myślenie pozytywne to takie, kiedy wierzymy, ze możemy osiągnąć wymarzony cel. Wiemy, że poradzimy sobie w trudnościach i właśnie dlatego DZIAŁAMY. Myślenie aktywne zakłada że jeśli pojawią się jakieś trudności, to ja wiem, że to jest tylko przejściowy stan i jeśli włożę odpowiednią ilość wysiłku, bądź sprytu, to na pewno poradzę sobie z danym problemem.




    PO TRZECIE



    Aby utrzymać motywację na wysokim poziomie i zrealizować zamierzony cel, ważne jest aby wizualizować sobie jego osiągnięcie. Codziennie siadaj więc w swoim fotelu i pomyśl o swojej idealnej figurze, pełnym sejfie czy odbiorze medalu. HMM…może już powinieneś przygotowywać się do wywiadów? Och…jaka ta motywacja łatwa i przyjemna.

    I tu znowu możesz wpaść w pułapkę!


    Często kiedy o czymś marzymy, stawiamy sobie jakiś cel, jest on tak emocjonalny, tak bardzo go chcemy, że to pożądaniem odbiera nam energię by do tego celu dążyć. Na przykład jeśli sportowiec będzie myślał tylko o podium, o tym jak odbiera medal, jak udziela wywiadów, to tak silne pragnienie nagrody może spowodować, że nie będzie już myślał o tym jak dobrze pobiec, jak ustawić stopy, czy jak rozplanować siły. Jak się okazuje wyobrażanie sobie już osiągniętego celu, daje nam często nagrodę do której dążymy – czyli dobre samopoczucie.



    WIZUALIZACJA



    Badania pokazują, że kobiety, które się odchudzają, często myśląc o swojej idealnej figurze i dostarczają sobie tak wielu pozytywnych emocji podczas tych wyobrażeń, że ich motywacja do ćwiczeń maleje.


    Dlatego jeśli chcesz wykorzystać „magiczne moce wizualizacji” to wyobrażaj sobie przede wszystkim proces dochodzenia do celu a nie laury! Wyobrażaj sobie jak chodzisz na treningi, uczysz się nowej umiejętności, przygotowujesz się do ważnej prezentacji czy egzaminu. Jest to świetny trening dla Twojego umysłu. Dzieje się tak dlatego, ponieważ dla naszego mózgu to co realne i to co wyobrażone, jest niemalże tym samym.

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“
    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

  • CZY WARTO NAGRADZAĆ ZA NAUKĘ?

    CZY WARTO NAGRADZAĆ ZA NAUKĘ?

    Każdy świadomy Rodzic doskonale wie, że wiedza i umiejętności są przepustką do lepszego życia. To dzięki temu, że zdobywamy nowe kompetencje jesteśmy w stanie dostać pracę, założyć firmę, awansować, mieć udane relacje z ludźmi itd. 

    Nic więc dziwnego, że każdemu kochającemu Rodzicowi zależy na tym, aby jego dziecko się uczyło. Jednak one nie zawsze chcą to robić- dlaczego? To już temat na kilka innych filmów. 

    Jedną z najczęstszych form motywowania dzieci do nauki, rodzice upatrzyli sobie nagrody. Jeśli dostaniesz piątkę, czerwony pasek, zaliczysz przedmiot to dostaniesz xyz.

    Podobno pod koniec roku szkolnego sklepy z elektroniką są okupowane przez rodziców pragnących wynagrodzić dzieciom ich ogromny trud.

    Od 10 lat zajmuję się efektywnymi technikami nauki ale także tym w jaki sposób uczyć. Prowadziłam dziesiątki szkoleń z uczniami, rodzicami i nauczycielami a dzisiaj chcę się z Tobą podzielić psychologią nagrody w kontekście nauki. 

    Zacznijmy od podstaw: 

    celem nagrody jest docenienie, wyróżnienie kogoś za coś co zrobił, aby zmotywować go do powielania zachowania. 

    Nagradzasz, bo chcesz, aby Twoje dziecko zaliczało kolejne sprawdziany i przynosiło jak najlepsze stopnie- to ma działać jako motywator. 

    W psychologii motywację dzielimy na zewnętrzną i wewnętrzną. W zewnętrznej potrzebujemy np. nagrody aby robić coś dalej np. chodzisz do pracy bo ci za to płacą, stajesz na uszach aby dostać premię itd. Motywacja wewnętrzna nie wymaga żadnych nagród- to wewnętrzna satysfakcja, radość. To pokonywanie siebie daje apetyt na więcej. To m.in. dlatego alpiniści zdobywają kolejne szczyty, mimo ogromnego trudu jaki w to wkładają. 

    Według Dana Pinka, metoda motywacji zewnętrznej, czyli obiecania nagród za wykonaną pracę (zwana inaczej obietnicą „jeśli…, to”), świetnie sprawdza się, gdy wykonujemy zajęcie nudne, mało rozwojowe i nieprzyjemne. Przy takich zadaniach motywacja wewnętrzna zupełnie nie istnieje, pojawia się raczej opór i niechęć do działania, dlatego musimy naszej motywacji trochę pomóc. Perspektywa premii czy nagrody jest w takiej sytuacji właściwie jedynym motywatorem zachęcającym do podjęcia i zakończenia rutynowej pracy.

    Motywacja zewnętrzna, oparta na nagrodach, nie sprawdzi się jednak, gdy chcemy, aby ktoś stworzył coś inspirującego czy oryginalnego. Do takiej pracy potrzeba uwolnienia kreatywności, odwagi do eksperymentowania i nowatorskich rozwiązań. Człowiek może w pełni skorzystać z tych zasobów, gdy kieruje nim motywacja wewnętrzna, czyli przekonanie do tego, co robi, i poczucie osiągania własnych celów rozwojowych. Mało tego! Nagradzanie człowieka za to, co lubi robić i w czym się spełnia, może prowadzić do zabicia jego motywacji wewnętrznej i utraty zainteresowania wykonywanym zadaniem.

    A o tym mówią już kolejne badania: 

    Dan Ariely, jeden z wielkich ekonomistów naszych czasów, zbadał z trzema kolegami grupę studentów MIT. Dali studentom zestaw gier, które wymagały kreatywności, umiejętności motorycznych i koncentracji. Zaoferowali im za dobre wyniki trzy poziomy nagród: małe, średnie i duże. Duży sukces, duża nagroda i tak dalej. Co się stało? Dla zadań wymagających zdolności czysto mechanicznych nagrody działały zgodnie z oczekiwaniem: im większa premia, tym lepsza efektywność. Ale kiedy zadanie wymagało choćby szczątkowych umiejętności poznawczych, większa nagroda prowadziła do gorszych wyników.

    Kary i nagrody przenoszą punkt ciężkości z motywacji wewnętrznej (robię coś, bo to lubię lub chcę tego) na zewnętrzną (robię coś, bo coś z tego będę mieć: pochwałę, nagrodę, aprobatę znaczącej dla mnie osoby, czyli rodzica lub nauczyciela). Często zabiera to też przyjemność z samego działania. Przykład: wyobraźmy sobie dziecko, które lubi rysować. Rysuje dużo. Jeśli rodzic / nauczyciel zacznie je za to mocno chwalić, dziecko zacznie się w swoim rysowaniu kierować tym, żeby usłyszeć pochwałę – bo jest ona bardzo przyjemna. Przyjemność z usłyszenia pochwały może (nie musi!) przewyższyć przyjemność z rysowania (uczenia się / grania na skrzypcach /… tu wstaw jakąkolwiek pasję).

    Silne emocje związane z karą lub nagrodą usuwają na drugi plan refleksję nad postępowaniem, które podlega karze lub nagrodzie. Zmniejszają też znaczenie naturalnych konsekwencji, które tak naprawdę decydują o tym, co jest dobre, a co złe.

    Zawsze kiedy chcesz w jakiś sposób wpłynąć na zachowanie swojego dziecka, patrz na to w dłuższej perspektywie- czego ja uczę swoje dziecko? Jakie przekonania mu wpajam? 

    To co wydaje mi się być najbardziej problematyczne jeśli chodzi o nagradzanie dzieci za naukę to 3 rzeczy:

    • wpajanie przekonania że nauka jest ciężka, trudna i męcząca 
    • dzieci mają trudność w poznaniu siebie, bo nie kierują się wewnętrznymi pobudkami tylko karami i nagrodami. Skąd więc mają wiedzieć czego chcą od życia
    • nagroda traci na wartości po czasie.

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

  • DLACZEGO DZIĘKI FACEAPP BĘDZIESZ BOGATSZY NA STAROŚĆ?

    DLACZEGO DZIĘKI FACEAPP BĘDZIESZ BOGATSZY NA STAROŚĆ?

    Z upływem lat ludzkie ciało zupełnie się zmienia, czy jednak to samo można powiedzieć o naszym wewnętrznym ,,Ja”? Co się dzieje, kiedy w wyobraźni podróżujesz w czasie i myślisz o sobie w przyszłości?

    Jak się okazuję ma to ogromne znaczenie w podejmowaniu przez Ciebie decyzji. Zanim powiem Ci jakie, zapraszam Cię do wzięcia udziału w krótkim ćwiczeniu.

    Przyjrzyj się uważnie siedmiu parom okręgów różniących się wielkością części wspólnej Twojego obecnego i przyszłego Ja. Od dwóch oddzielnych okręgów po okręgi niemal całkowicie się pokrywające. 

    Wybierz parę, która najlepiej obrazuje stopień, w jakim czujesz się podobny do siebie samego w przyszłości. Takiego, jakiego sobie wyobrażasz za dziesięć lat – i związany z owym przyszłym Ja.

    Okazuje się, że to jak duża jest część wspólna wybranej przez Ciebie pary okręgów ma duże znaczenie! Im większa jest część wspólna między Tobą obecnie a Tobą w przyszłości, tym bardziej skłonny będziesz do tego, aby odraczać nagrody. Co to oznacza?

    Wolisz dbać o swoje zdrowie, aby dobrze wyglądać za kilka lat i świetnie się czuć, zamiast koncentrować się na tym, że teraz masz ochotę na śmieciowe jedzenie.

    Oszczędzasz, szukasz planu emerytalnego i dbasz o swoje wykształcenie.

    Jesteś też mniej niecierpliwy niż ludzie, którzy traktują swoje przyszłe Ja jak kogoś obcego. Jak zauważają autorzy tego badania, jeśli odczuwamy ciągłość i silniejszą więź z osobą, którą się staniemy, to możemy być bardziej skłonni zrezygnować z dzisiejszych przyjemności dla dobra swojego przyszłego Ja.

    A jak ma się to wszystko do aplikacji FaceApp?

    Jak zapewne wiesz dzięki tej aplikacji można postarzyć swoje obecne zdjęcie i wyobrazić sobie jak będziemy wyglądali za kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat.

    Jeśli już to zrobiłeś dla zabawy, teraz możesz wykorzystać to znacznie bardziej praktycznie.

    W pewnym eksperymencie badacze poprosili każdą z osób badanych o jej fotografię,

    a następnie na tej podstawie stworzyli jej awatar. Awatary części badanych były w ich obecnym wieku a część z nich została postarzona– przedstawiały daną osobę w wieku około sześćdziesięciu ośmiu lat.

    Badane osoby miały za zadanie określić ile procent swojego wynagrodzenia wpłacaliby na konto emerytalne.

    Przesuwając strzałkę w lewo, zwiększali część wynagrodzenia, jaką byli gotowi przeznaczyć na bieżące wydatki; przesuwając ją w lewo, zwiększali kwotę wpłacaną na fundusz emerytalny.

    Badanych podzielono jednak na 2 grupy. Część z nich miała na ekranie swoje obecne zdjęcie a druga część- zdjęcie postarzone. 

    I co się okazało? 

    Badani, którzy widzieli na ekranie swoje przyszłe Ja, byli gotowi wpłacać na konto emerytalne aż o 30% więcej pieniędzy niż ci, którzy widzieli swój obecny wizerunek.

    Okazuje się, że jeśli myślisz o swoich przyszłym ja jak o osobie która jest Ci bliska, a nie jak o kimś obcym to zdecydowanie bardziej będziesz dbał o siebie z przyszłości.

    Czyli np. hojniej będziesz się dzielił z tą osobą swoimi przyszłymi dochodami. A jeśli będą za niskie, będziesz szukał sposobów, aby zapewnić sobie godną emeryturę a nie ,,jakoś to będzie”.

    To akurat już możesz wiedzieć z pierwszego ćwiczenia.

    Jeśli czujesz, że stanąłeś w miejscu, że życie ucieka Ci przez palce, że już dawno nic dla siebie nie zrobiłeś to zapraszam Cię serdecznie do Akademii Efektywności!

    Jeśli chcesz ją przetestować za 1 zł za 30 dni kliknij tutaj: dev2608.dorotafilipiuk.pl/akademia

    Na czym polega Akademia? Na wdrażaniu najwspanialszych nawyków ludzi sukcesu!

    Już w pierwszych 30 dniach:

    • dostajesz ćwiczenie, dzięki któremu dowiesz się jak znaleźć cel w życiu
    • poznasz nawyk, który pomoże Ci cieszyć się z tego co masz
    • dowiesz się, co możesz zrobić aby mieć więcej czasu na co tylko chcesz
    • poznasz nawyk, który pomoże Ci lepiej uczyć się i pracować
    • dowiesz się o najważniejszym nawyku ludzi długowiecznych
    • wdrożysz nawyk, dzięki któremu odbudujesz swoje znajomości

    Poza tym dostaniesz dostęp do 1,5-godzinnego szkolenia ,,Jak ruszyć z miejsca i zacząć działać”

    oraz dostęp do fantastycznej Grupy ludzi, gdzie poza LIVE’ami ze mną i ekspertami, postami i konkursami masz dostęp do Ludzi, którzy podzielą się swoim doświadczeniem i będą Cię wspierać w osiąganiu celów.

    Kliknij tutaj dev2608.dorotafilipiuk.pl/akademia

    Po 30 dniach testowania zdecyduj czy zmieniasz swoje życie nadal, czy rezygnujesz z subskrypcji- możesz to zrobić jednym przyciskiem na platformie, u pośrednika płatności lub pisząc do nas maila ?

    Mam nadzieję, że widzimy się w Akademii!

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

  • JAK ŁĄCZĘ PRACĘ Z WYCHOWANIEM DZIECKA

    JAK ŁĄCZĘ PRACĘ Z WYCHOWANIEM DZIECKA

    Macierzyństwa się bałam. Bardzo.

    Z jednej strony nie wyobrażała sobie siebie w roli matki a z drugiej strony nie wyobrażałam sobie życia bez dzieci.

    Strach ,,co się stanie” napędzały jeszcze głosy znawców dookoła: ,,wszystko Ci się zmieni (a ja nie chciałam, aby się zmieniało!), wyśpij się teraz bo potem to będzie za późno (a ja kocham spać!), teraz to już nie będzie tak łatwo (a ja zawsze chcę sobie ułatwiać życie!)”.

    Mówili, że wszystko się zmieni- i mieli racje! Tylko dlaczego nie dodali, że na lepsze! To jest absolutnie niesamowite jakiej metamorfozy doznałam, kiedy urodziłam moją Córeczkę. Nie sądziłam, że macierzyństwo będzie takie magiczne, że obudzi we mnie najwspanialsze uczucia, że będę się czuła taka spełniona.

    Wszystkie lęki zmieniły się w zachwyt a pragnienie totalnej wolności w chęć wspólnego odkrywania. Jestem zaskoczona i upojona miłością ?

    Obiecałam Wam, że nagram film na temat tego jak zmieniło się moje życie od czasu urodzenia Kornelki. Z przyjemnością opowiem Wam o kilku aspektach mojego obecnego życia:

    Kochana Przyszła Mamo!

    To zupełnie normalne, że się boisz- jesteś ambitną i odpowiedzialną Osobą, która na pewno chce sprostać każdej roli na 101%. Przed Tobą fascnująca przygoda! Jak nigdy dotąd będziesz świadoma swoich priorytetów, jak nigdy przedtem będziesz działać efektywnie wykorzystując czas w towarzystwie cudownego Kompana i fali pozytywnych uczuć.

    • Daj sobie minimum miesiąc po urodzeniu na nacieszenie się Maleństwem i zajmowanie się tylko nim.
    • Bazuj na priorytetach a nie ścisłym harmonogramie.
    • Planuj czas wolny dla Ciebie, wspólny tylko z partnerem i czas ze znajomymi (jeśli uważasz to za ważne).
    • Wysypiaj się- nie żartuję, to jest możliwe ? Bez snu będziesz marudna i nieefektywna w pracy. Mi najbardziej pomogło w tym dostawne łóżeczko, dzięki czemu nigdy nie wstaję w nocy do karmienia.
    • Jak najwięcej deleguj- nie rób tego co możesz zlecić innym poniżej stawki za którą sama jesteś w stanie pracować.

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

  • CZEGO NIE UCZY SZKOŁA A POWINNA

    CZEGO NIE UCZY SZKOŁA A POWINNA

    Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że szkoła uczy wielu bardzo mało potrzebnych w życiu informacji pomijając te, które przydałyby nam się dużo bardziej. O ile naukę wielu informacji można wytłumaczyć tym, że nabywamy przy tym innych umiejętności np. podczas nauki wzorów matematycznych mało potrzebnych w życiu uczymy się logicznego myślenia, o tyle brak pewnych tematów w szkole nie tylko trudno wytłumaczyć, ale też… wybaczyć!
    Oto kilka z nich:

    Szkoła nie pomaga w odkrywaniu siebie

    W programie nauczania ktoś uznał, że super ważne jest poznanie tego w jaki sposób rozmnaża się mech płonnik. Funkcjom trygonometrycznym poświęca się kilkanaście lekcji. A do historii starożytnego Rzymu powraca się niemal co roku. Nikt jednak nie uznał, że poznanie siebie czyli m.in. naszych pasji, wartości, celów czy mocnych stron nikomu nie będzie szczególnie potrzebne.

    Zobacz jakie ma to konsekwencje: uczniowie kończą szkołę i nie mają pojęcia co ze sobą zrobić. Jeśli iść na studia to na jakie, jeśli szukać pracy to jakiej. Nie wiedzą co im sprawia frajdę, co jest dla nich najważniejsze. Większość ludzi całe życie nie żyje w zgodzie ze sobą! Podejmuje wybory na podstawie oczekiwań innych osób. Biorą kredyt, ślub i rodzą dzieci wtedy kiedy ,,trzeba” a nie wtedy kiedy chcą. Czują się zagubieni i idą ścieżką ,,tak jak wszyscy”.

    Podczas prowadzenia konsultacji indywidualnych cały czas stykam się z tym samym problemem: ,,Dorota, powiedz mi co ja mam robić”. Poznanie siebie jest niesamowicie ważne! Wiesz co chcesz robić, wiesz do czego dążysz. Dzięki temu podejmujesz lepsze wybory, od wyboru pracy aż po partnera życiowego. Łatwiej Ci osiągać dowolny cel, robisz w życiu to co kochasz i nie ulegasz tak wpływowi innych osób.

    Pakiet ćwiczeń ,,Poznaj siebie” znajdziesz tutaj: https://dorotafilipiuk.pl/poznajsiebie

    Szkoła nie uczy najważniejszych umiejętności miękkich

    To dobrze, że uczymy się w szkole podstaw każdego przedmiotu. To bardzo ważne, aby nie wpaść w pułapkę metaignorancji- nie wiem, że nie wiem. Abyś mógł znaleźć w Internecie jaka jest stolica Argentyny, musisz najpierw wiedzieć, że państwa mają stolice a Argentyna to kraj. Jest jednak wiedza, która przydałaby się każdemu, bez względu na to jaki wybierze zawód, której w szkole cały czas nie uczą…
    Radzenie sobie z emocjami, umiejętności dogadywania się z innymi ludźmi, zarządzanie sobą w czasie czy nauka kreatywności to kompetencje, które przydadzą nam się zawsze- bez względu na wiek czy wybrany zawód. Te umiejętności nazywane są kompetencjami miękkimi z których już zajęć niestety nie mamy.

    Co z tego, że będziesz najlepszym lekarzem jeśli wypalisz się zawodowo i nie potrafisz dogadać się z pacjentami. Co Ci z bycia super programistą jeśli zjada Cię stres, czas przemyka przez palce i nie masz życia osobistego. Jak masz być świetnym managerem jeśli nie wiesz jak pracować z ludźmi, motywować ich do działania czy rozwiązywać konflikty.
    Bardzo zachęcam Cię do tego, abyś na własną rękę rozwijał te tak ważne umiejętności a zobaczysz, że życie jest dużo prostsze!

    Szkoła nie uczy jak się uczyć

    W sumie – jak policzyli eksperci Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju – tylko między 7. a 14. rokiem życia Polacy spędzają na nauce w szkołach ponad 6 tys. godzin. Niektórzy siódmoklasiści spędzają w szkole więcej czasu niż ich rodzice w pracy na pełnym etacie.
    I mimo, że tyle czasu zajmuje nam zdobywanie nowej wiedzy to NIKT NIE POWIEDZIAŁ NAM JAK TO ROBIĆ SZYBKO, ŁATWO I PRZYJEMNIE!

    Nikt nie wpadł na to, aby w programie nauczania umieścić nawet oddzielny przedmiot na temat tego jak szybciej czytać, notować tak aby stymulować kreatywne myślenie, w jaki sposób się koncentrować, zapamiętywać i wykorzystać swój potencjał.
    A przecież na szkole nauka się nie kończy. W niepamięć odeszły czasy gdzie zakończone studia zapewniały pracę a raz podjęty zawód towarzyszył nam do końca życia!

    Obecnie uczymy się cały czas. Nowe programy komputerowe, języki obce, rozwiązywanie nowych problemów, ekspansja na rynki zagraniczne. Nowe urządzenia, coraz więcej informacji, coraz większe wymagania. A do tego coraz mniej czasu, bo przecież dorosły człowiek ma jeszcze obowiązki domowe, rodzinę z którą chce spędzać czas, czy pasje, które go odprężają.

    Myślę, że widzisz jak ogromne konsekwencje są tego, że nie wiemy w jaki sposób zarządzać ogromem informacji. Jest nam trudniej skończyć szkołę, przekwalifikować się, zostać ekspertem w dowolnej dziedzinie.


    Myślisz, że tylko tyle?

    Otóż nie! Do tego często brakuje nam pewności siebie i wiary we własne możliwości, bo przecież nie jesteśmy tak zdolni i wspaniali jak inni.
    Przez ciągłe kucie i brak efektów brakuje nam motywacji do zmian również w innych sferach naszego życia. Naukę traktujemy jako zło a nie jako gwarancję sukcesu.

    Jestem ogromną fanką nauki! Dzięki wiedzy jesteśmy w stanie osiągać nasze cele, świetnie zarabiać, być szczęśliwymi i świadomymi ludźmi. Wiem jednak doskonale, że nauka może być przyjemna, szybka i niezwykle skuteczna, jeśli uczymy się w odpowiedni sposób.

    Jeśli chcesz dowiedzieć się jak możesz uczyć się znacznie szybciej koniecznie skorzystaj z linku:

    https://dorotafilipiuk.pl/pakietgeniusza

    To tylko 3 z wielu rzeczy, których brakuje w programie edukacji. A Ty co dodałbyś do tej listy?

    Pamiętaj też, że zawsze jestem zwolenniczką tego, aby się uczyć. Wiedza jest kluczem do sukcesu. Jest kluczem do lepszego życia. Chcę jednak pokazywać, że system szkolny jest bardzo dziurawy, dlatego szukaj cały czas wartościowej wiedzy poza szkołą a jeśli jesteś Rodzicem, koniecznie pomóż swoim Dzieciom w zakochaniu się w nauce– nic lepszego nie możesz dla nich zrobić.

  • BĄDŹ BARDZIEJ LUBIANY- 5 NAUKOWYCH SPOSOBÓW

    BĄDŹ BARDZIEJ LUBIANY- 5 NAUKOWYCH SPOSOBÓW

    Są takie osoby, których nie da się nie lubić– są sympatyczne, ale nie nachalne, świetnie się z nimi rozmawia, rewelacyjnie się czuje sam ze sobą.
    Kto by nie chciał być jedną z takich osób. Jeśli i Tobie zależy, aby mieć lepsze kontakty z innymi ludźmi wdróż w życie te wskazówki:

    Po pierwsze

    Marta zna mnóstwo ludzi a oni ewidentnie ją lubią. Nie tylko dlatego, że jest uśmiechniętą i sympatyczną osobą, która życzliwie odnosi się do innych, ale również dlatego, że… często ją widzą. Zgodnie z efektem czystej ekspozycji, lubimy to, z czym częściej mamy do czynienia. Psychologowie z Uniwersytetu w Pittsburghu przeprowadzili eksperyment wśród studentów.

    Na zajęcia zaprosili kobiety spoza uczelni, które miały udawać studentki. Każda kobieta pojawiała się na wykładach z inną częstotliwością. Kiedy eksperymentatorzy pokazywali studentom zdjęcia kobiet, mężczyźni okazywali większą sympatię tym kobietom, które widywali częściej (mimo że nawet z nimi nie rozmawiali).Dlatego jeśli chcesz być bardziej lubiany, spotykaj się regularnie ze znajomymi, zagaduj sąsiadów, przypominaj o sobie innym, wybieraj się na networkingowe spotkania a jeśli narzekasz, że mało osób organizuje jakiekolwiek spotkania, sam je zorganizuj, zamiast czekać, aż zostaniesz zaproszony.

    Po drugie

     Uważne słuchanie jest bowiem największym komplementem dla mówiącego. Kiedy ktoś nas słucha, bez doradzania, mówienia ,,a u mnie to…” czujemy się ważni. Lubimy takie osoby, przy których czujemy się wartościowi i przy których możemy też bez obaw podzielić się naszą wiedzą i doświadczeniem.Naucz się aktywnego słuchania- daj innym mówić o sobie, zadawaj pytania, potakuj, utrzymuj kontakt wzrokowy i komentuj bez ciągłego odnoszenia się do siebie samego (np. ja w takiej sytuacji…; miałem podobnie… ; a ja to… ).

    Po trzecie

    Monika nigdy nie wdaje się w negatywne dyskusje na temat osób, których nie ma obecnie w towarzystwie. Ne tylko dlatego, że nie lubi plotek i mówienia o kimś za czyimiś plecami. Robi tak również dlatego, bo wie, że przymiotniki, których używa do opisywania innych, rozmówcy będą kojarzyć z… nią samą. Jeśli więc będzie mówić o tym jak ktoś nie jest wart zaufania, jest chamski i niemiły, inni, zupełnie nieświadomie te cechy mogą przypisać Monice. Zjawisko to nazywane jest spontanicznym przeniesieniem cech.

    Badania opublikowane w Journal of Personality and Social Psychology wykazały, że efekt ten wystąpił nawet wówczas, gdy ludzie mieli świadomość, że pewne cechy nie opisują osób, o których mówią. Dlatego mów zawsze dobrze o innych! Unikniesz dzięki temu wielu nieprzyjemności a sam będziesz kojarzony jako bardzo pozytywna osoba!

    Po czwarte

    To co powoduje, że lubimy inne osoby to fakt, że przy nich bardziej lubimy… siebie! W jaki sposób możemy to osiągnąć? Ten najbardziej oczywisty to mówienie komplementów. Jednak pamiętaj, że robienie tego nieumiejętnie może kojarzyć się z lizusostwem. To co jednak mówi nam, że ktoś inny jest fajny to… podobieństwo do nas! Bo przecież my chcemy mieć o sobie zawsze dobre mniemanie ? Tak więc, szukaj wspólnych cech z innymi osobami. I tu mam dla Ciebie ciekawostkę.

    Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z University of Virginia i Washington University w St. Louis wśród rekrutów sił powietrznych wykazały, że badani lubili się bardziej, gdy mieli podobne… wady niż kiedy mieli podobne zalety.
    Podobnie działa również mówienie o wspólnych antypatiach niż o tym co wspólnie lubimy.

    Aby zaznaczyć podobieńswo, możesz też przyjąć podobną postawę ciała jak Twój rozmówca. Badacze Tanya Chartrand i John Bargh nazwali ten mechanizm „efektem kameleona”.

    W serii eksperymentów sprawdzali, jaki wpływ na postawę wobec drugiego człowieka będzie miało kopiowanie jego ruchów. Poproszono dwoje uczestników o swobodną rozmowę, przy czym jeden z rozmówców, który był tak naprawdę asystentem badaczy, miał w połowie przypadków naśladować postawę i gesty drugiego uczestnika.

    Efekt? Naśladowani bardziej polubili asystenta niż ci, których zachowania nie kopiowano. Jest to też świetny sposób na to, aby sprawdzić czy ktoś lubi Ciebie, gdyż jest to mechanizm nieświadomy. Jeśli widzisz, że po zmianie pozycji, ktoś po chwili również ją zmienia na podobną, możesz podejrzewać z dużym prawdopodobieństwem, że Cię lubi.

    Po piąte

    Patryk jest ekspertem w swojej dziedzinie. Świetnie zarabia, ma idealny związek, cudowne dzieci i piękny dom. Wszystko wydaje się być idealne, jednak Patryk nie tworzy takiego wizerunku. Chętnie śmieje się sam z siebie, pokazuje w czym sobie gorzej radzi, nad czym musi pracować. Opowiada jak doszedł do tego co ma popełniając liczne błędy. I to pokazywanie swojej prawdziwej twarzy, dystans do siebie i popełnianych błędów działa na innych jak magnes. Ty też pozwól sobie na pokazywanie swoich słabszych stron. Pamiętaj też, że szukanie pomocy u innych powoduje, że inni czują się ważni i potrzebni przez co również zdobywasz ich sympatię.

    To oczywiście tylko kilka sposobów na to, abyś zjednał sobie ludzi.

    Pamiętaj, że najważniejsze jest pozytywne nastawienie do ludzi, szczere zainteresowanie, uśmiech i przypisywanie dobrych intencji.

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

  • 5 TRIKÓW PSYCHOLOGICZNYCH NA TEMAT MOWY CIAŁA

    5 TRIKÓW PSYCHOLOGICZNYCH NA TEMAT MOWY CIAŁA

    Co do tego, że nasze myśli wpływają na nasze ciało, chyba nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Kiedy jest nam smutno garbimy się, kierujemy głowę do dołu. Natomiast kiedy jesteśmy z czegoś szczęśliwi, chcemy krzyczeć, skakać i śmiać się w głos. Kiedy jesteśmy pewni siebie idziemy szybkim krokiem a kiedy ktoś nas zawstydzi, delikatnie odwracamy głowę.

    A czy sygnały z naszego ciała mogą wpływać na to co myślimy? Jak się okazuje, tak! I warto to wykorzystać w praktyce! Dzisiaj pokażę Ci 5 psychologicznych sztuczek:

    Wrażenia dotykowe mają na nas wpływ!

    Okazało się, że kubek z ciepłym napojem trzymany w ręku zmienia sposób, w jaki odbieramy drugiego człowieka. I to na lepsze. Pamiętaj o tym poznając nowe osoby lub wybierając się na randkę.

    Trzymając przedmiot miękki, ciepły i lekki, możesz podjąć inną decyzję niż wtedy, gdy masz w ręku rzecz twardą, zimną i ciężką. U osób rekrutujących pracowników do pracy, większe szanse na pracę mieli ci, których życiorysy były przypięte do ciężkich podkładek. To, co ciężkie, wydaje się nam lepsze, ważniejsze (sprawa wagi ciężkiej) w porównaniu z lżejszą alternatywą.

    Naukowcy dowodzą też, że siedząc na krześle pokrytym szorstkim materiałem, odbieramy rozmowę jako trudniejszą niż wtedy, gdy zajmujemy miejsce w aksamitnym fotelu.

    Usiądź ze skrzyżowanymi ramionami. Prof. Andrew Elliot dowodzi, że w takiej pozycji lepiej radzimy sobie z trudnymi zadaniami, rośnie nasza wytrwałość, a w efekcie szansa powodzenia. Najwyraźniej ta postawa jest sygnałem dla mózgu, by przyłożył się do pracy nad skomplikowanym problemem.

    Jak to zbadano? Przeprowadzono eksperyment, w którym 41 studentów dostało do rozwiązania zagadki słowne. Część grupy miała ramiona skrzyżowane, a część trzymała ręce na udach. Każda z osób pracowała nad trzema zagadkami, z których jedna była albo bardzo trudna, albo niemożliwa do rozwiązania. Ci, którzy siedzieli ze skrzyżowanymi rękami, dłużej myśleli nad problemem. Także częściej podawali właściwe rozwiązanie (o 20 proc. więcej trafień).

    Zjedzenie czekolady sprawia, że patrzymy na innych przychylniej, a gorzka kawa wypita podczas spotkania może podziałać odwrotnie. Produkty ostre w smaku zaostrzają naszą ocenę, słodkie zaś skłaniają do życzliwych gestów wobec innych.

    Na nasze przekonania działają nie tylko doznania smakowe.

    Ludzie są bardziej hojni w pokoju pachnącym czystością niż w pokoju pokrytym kilkudniowym kurzem.

    Uczestnicy innego doświadczenia, czując fetor rozkładających się śmieci, ostrzej oceniali wątpliwą moralnie sytuację (intymny związek rodzeństwa) niż wtedy, gdy ich otoczenie wolne było od zapachów. Podobnie jak osoby, które jadły eko-żywność. Cóż, widocznie świadomość dbania o środowisko wyczerpuje nasze pokłady dobroci.

    Na Uniwersytecie SWPS w Sopocie badano, czy gest sygnalizujący uczciwość. Ręka położona na sercu – sprawia, że zachowujemy się lepiej niż zwykle. Badani pod pozorem pomiaru oddechu mieli przytrzymywać ręką opaskę na wysokości piersi. Potem wypełniali test, który można żmudnie rozwiązywać, ale można też trochę oszukiwać, zgadując wyniki. „Podczas tego testu oszukują wszyscy, ale te osoby, które brały udział w doświadczeniu, kładąc rękę na sercu, oszukiwały w nieznacznym stopniu. Nawet nieświadome wykonanie gestu symbolizującego uczciwość hamowało skłonności do wygodnictwa”.

    Postawa ciała

    Wyprostowana postawa ciała nie tylko robi dobre wrażenie na innych, ale też sprawia, że jesteśmy fizycznie i psychicznie silniejsi. Udawanie fizycznej i psychicznej siły w jakimś stopniu nam jej dodaje. Dlatego w gabinecie zabiegowym zamiast się kulić w oczekiwaniu na ból, lepiej wyprostować plecy i podnieść podbródek – w ten sposób zmniejszamy swoją wrażliwość na bolesne doznania.

    Spodziewając się bólu, lepiej wyprostować plecy, wypchnąć klatkę piersiową do przodu, a dłonie zacisnąć w pięści.Taka postawa zwiększa poziom testosteronu i obniża stężenie kortyzolu. Choć hormonalne zmiany są niewielkie, wystarczą, by dodać odwagi, wiary we własne siły, zwiększyć chęć do podejmowania ryzyka i tolerancję bólu. Pamiętaj o tym, szczególnie wtedy, kiedy wchodzisz na rozmowę kwalifikacyjną, masz ważne wystąpienie publiczne lub spotkanie, którym sie stresujesz.

    A Ty widzisz, że sygnały biegnące z ciała wpływają w jakiś sposób na siebie? Może lepiej pracujesz w ulubionej marynarce, masz więcej energii kiedy włożysz dres do biegania lub czujesz się zrelaksowany bo włożeniu ulubionego ubrania? Koniecznie daj mi znać w komentarzu, co myślisz o tym temacie!

    A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego co mówi pozycja w której śpisz na Twój temat, lub w jaki sposób możesz zadbać o swój wizerunek za pomocą ubrania, koniecznie pobierz interesujące Cię pliki z zakładki ,,bezpłatne materiały”😉

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

  • DLACZEGO LUDZIE KŁÓCĄ SIĘ W INTERNECIE (I NIE TYLKO)

    DLACZEGO LUDZIE KŁÓCĄ SIĘ W INTERNECIE (I NIE TYLKO)

    ,,Czy zauważyliście prowadząc samochód, że wszyscy, którzy jadą wolniej od was, to idioci, a wszyscy, którzy jadą szybciej, to wariaci?”

    George Carlin, miał rację w jednym ze swoich skeczów- ludzie uwielbiają patrzeć na świat tylko z własnego punktu widzenia, co łatwo zauważyć studiując nawet pobieżnie komentarze ludzi w postach na Facebooku.

    Realizm naiwny w sensie psychologii społecznej to tendencja ludzkiego umysłu do wierzenia, że ja widzę świat wokół mnie obiektywnie, opieram się na faktach w przeciwieństwie do innych.

    Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, musi być źle poinformowany, stronniczy, nieracjonalny lub zaprzedany ;p

    Każda racjonalnie myśląca osoba na pewno poparłaby moje zdanie, jeśli tylko miałaby dostęp do tych źródeł, co ja i patrzyłaby na nie tak samo obiektywnie, jak ja.

    Jeśli ktoś nie widzi spraw tak, jak ja, to znaczy, że:
    – albo nie ma dostępu do wszystkich faktów, które ja znam,
    – albo/i jest leniwy, nieracjonalny, nie potrafi lub nie chce obiektywnie analizować rzeczywistości,
    – albo/i jest tendencyjny, zaślepiony swoją ideologią lub ma w tym jakiś swój interes.

    Podczas gdy Ty myślisz w taki sposób o swoich rozmówcach, oni prawdopodobnie myślą tak o Tobie. I w ten sposób koło się zamyka. Jakie daje to efekty? Wystarczy, że wejdziesz w dowolną dyskusję internetową a sam się przekonasz co ludzie są w stanie wymyślić.

    Efekt potwierdzenia

    Tą niesamowitą właściwość naszego umysły świetnie wyjaśnia efekt potwierdzania. W skrócie można powiedzieć, że każdy ma tendencje do poszukiwania informacji, które potwierdzają jego przekonania.

    Właśnie dlatego czytamy konkretne rodzaje prasy, literatury, oglądamy TVN zamiast TVP1 lub czytamy blogi poświęcone teoriom spiskowym, zamiast tych naukowych. W tym wypadku nawet jeśli trafimy na nową informację, nasz sąd nie zostanie zmodyfikowany. Jedynie zwiększy się przekonanie na temat jego słuszności. Bez względu na to czy jest prawdziwy czy nie.

    Gdy w 1954 roku pokazano to samo nagranie wideo meczu między dwiema uniwersyteckimi drużynami kibicom tych drużyn, każda z grup stwierdziła, że ich drużyna grała lepiej, przeciwnicy byli nieuczciwi, a sędzia niesprawiedliwy. Zwolennicy jakiegoś polityka uznają jego kontrowersyjną wypowiedź za żartobliwą i pełną dosadnego polotu, a przeciwnicy – za wyraz chamstwa i prostactwa. I tak dalej…

    Realizm naiwny jest podstawą wielu nieporozumień i swoistej ślepoty na własne błędy logiczne i stronniczego pojmowania świata. Być może słysząc te słowa myślisz sobie- no właśnie, jacy Ci ludzie są zaślepieni, jacy ignoranci!

    Zadawaj sobie pytania…

    Zanim zaczniesz głaskać swoje ego zastanów się i prawdziwie odpowiedz na pytanie, czy nie zdarzyło ci się ostatnio potężne uogólnienie, zbudowane na własnej obserwacji świata, nie popartej żadnym najprostszym nawet badaniem?

    A może ostatnio w bardzo prosty sposób wytłumaczyłeś sobie przyczynę jakiejś sytuacji. I na przykład z pełnym przekonaniem twierdziłeś, że rezygnacja z glutenu jest przyczyną poprawy zdrowia (nawet jeśli nie masz i nie miałeś stwierdzonej celiakii).

    A może uznałeś, że nie będziesz dbać o zdrowie bo znasz osoby, które paliły całe życie i dożyły setki. Takie proste – heurystyczne rozumowania do jakiegoś stopnia upraszcza poruszanie się po świecie, ale w żaden sposób nie zbliża nas do prawdy.

    A Ty, w jakich tematach najczęściej zauważasz gorące dyskusje?

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.

  • PSYCHOLOGIA RANDKI. 5 WAŻNYCH WSKAZÓWEK

    PSYCHOLOGIA RANDKI. 5 WAŻNYCH WSKAZÓWEK

    Pierwsza spotkanie to spore wyzwanie. Dokąd się wybrać? O czym rozmawiać?

    Lepiej udawać obojętność czy od razu okazać zainteresowanie? W jaki sposób pokazać się z jak najlepszej strony, ale nie przesadzić.

    Psychologowie od dawna prowadzą badania na ten temat, którymi chętnie się z Wami podzielę ?

    Pomyślmy najpierw nad miejscem.

    Wiele osób stwierdzi, że spokojna restauracja albo spacer za miastem to dobre pomysły; tymczasem wyniki badań przeprowadzonych przez psychologów Donalda Duttona i Arthura Arona wskazują, że to nie najlepsze miejsca na pierwsze spotkanie. Jak się okazuje badania psychologiczne potwierdzają to o czym mówią artyści: gdy ktoś nam się podoba, nasze serce zaczyna szybciej bić.

    Dutton i Aron postawili hipotezę, że może to działać w dwie strony – ludzie, którym serce zacznie bić szybciej, będą skłonni uznać, że ktoś im się podoba. I mieli rację! Liczne eksperymenty potwierdziły, że jeśli czujemy że nasze serce szybciej bije na przykład po przejściu mostu linowego nad rwącą rzeką, szybciej przypiszemy ten fakt temu, że nasz towarzysz nam się podoba, niż temu, że brakuje nam odwagi. Wiedząc o tym, zaproś swojego wybranka gdzieś, gdzie możecie doświadczyć pozytywnych emocji. Np. wesołego miasteczka, parku trampolin czy na wycieczkę rowerową.

    A o czym warto rozmawiać?

    Popularnym błędem popełnianym przez wiele osób jest zarzucanie innych ogromną ilością faktów na własny temat. To oddala zamiast zbliżać. Lepiej posługiwać się faktami jak maleńkimi haczykami, gdzie tylko wspominamy na początku o różnych informacjach związanych z tym co lubimy, czym się zajmujemy, czy w jakich cudownych miejscach byliśmy.

    Ponadto badania naukowe dowodzą, że dzielenie się osobistymi informacjami i zachęcanie drugiej osoby do podobnej otwartości (o ile w kolejnych stadiach nie przekraczamy pewnych granic) może wyraźnie przyspieszyć proces powstawania poczucia bliskości między rozmówcami. Tematy ogólnikowe nie zbliżają ludzi do siebie, w przeciwieństwie do takich, które dotyczą nas samych. Przykładowe pytanie, które było wykorzystane w eksperymencie Arona:. „Wyobraź sobie, że wydajesz przyjęcie, na które możesz zaprosić dowolnego człowieka, który kiedykolwiek żył na świecie. Kto by to był?” Badania pokazują, że im szybciej potrafimy zachęcić kogoś do odpowiedzi na osobiste pytanie, tym szybciej uda się daną znajomość pogłębić.

    Co jeszcze możesz zrobić, aby zyskać czyjąś sympatię?

    Można by sądzić, że aprobata i ciągłe przytakiwanie są najlepszą drogą do czyjegoś serca, ale wyniki badań sugerują, że ludziom podobają się te osoby, które najpierw są nieco obojętne i dopiero z upływem czasu okazują większe zainteresowanie. Do tego zamiast rozmawiać o rzeczach, które obojgu wam się podobają, pogadajcie o tym, czego oboje nie lubicie. Ludzie czują się sobie bliżsi, kiedy zgadzają się w sprawie antypatii. Np – oboje nie lubią czekolady z miętą, horrorów i jazdy na nartach niż w tym co oboje lubią.

    Kiedy mówimy o języku, warto też wspomnieć o tym niewerbalnym. Jeśli chcesz zobaczyć, czy nawiązałeś z kimś dobry kontakt zobacz, czy przyjmuje podobną postawę do Ciebie.

    A jeśli zdecydujesz się jednak wyjść do restauracji, zadbaj o to, aby była przytulna– wtedy sam będziesz odbierany jako bardziej ciepła osoba. To oczywiście tylko kilka podpowiedzi jak możesz zadbać o lepszy kontakt z nową osobą, nie tylko na randce.

    Bardzo mnie ciekawi, czy masz jakieś sprawdzone patenty, czy ulubione miejsca na randkę, nie tylko z tą nowo poznaną osobą.

    “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“

    Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij!

    Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”.

    Jej artykuły znajdziesz m.in. w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie.

    Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia m.in. dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.